Jak to bywa w czasie wolnym, robimy wszystko by zabić czas.. każdy dzień to przygoda- mniej lub bardziej ciekawa.. Postanowiłem bardziej czas "ożywić" aniżeli "zabić"
odwiedzając mojego bracika we Frankfurcie..
Niestety nie było mi dane lecieć samolotem, stąd jedyną opcją była podróż autobusem, a znając polskie autobusy i drogi, nie trudno sobie wyobrazić podróż -,-
Zaraz po przyjeździe dobrałem się do komputera, gdzie znalazłem informację, że we Frankfurcie jest tymczasowa wystawa skarbów Tutenchamona! Tej okazji nie mogłem sobie odpuścić!!
Wsiedliśmy do metra i po nie całych 10 minutach znaleźliśmy się w centrum Frankfurtu.
Przeszedłem się na spacer, "zwiedzając" jedną z tych snobistycznych ulic, na których wywalają ludzi ze sklepów ;P Jest to ogromne miasto, a budynki w nim niewątpliwie zasługują na miano "Kolosa"!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz